Zweryfikowano: 31 października 2026
6 min czytania
Zimowe opóźnienia z powodu odmrażania samolotu (ang. de-icing) to typowa sytuacja, w której linie odmawiają wypłaty odszkodowania, powołując się na pogodę. Orzecznictwo nie daje jednak takiej automatycznej odpowiedzi. Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) uznał w 2024 roku, że samo odmrażanie przed startem w zimowych warunkach nie jest okolicznością nadzwyczajną. Wyrok nie wiąże polskich sądów, ale pokazuje, jak wygląda spór o ten argument.
Na czym polega spór
Rozporządzenie 261/2004 w interpretacji TSUE przewiduje odszkodowanie za opóźnienie, jeżeli pasażer dotrze do miejsca docelowego co najmniej 3 godziny po planowanym czasie. Kwoty zależą od odległości: 250 euro do 1500 km, 400 euro w przedziale 1500–3500 km (oraz na dłuższych lotach wewnątrz UE) i 600 euro powyżej 3500 km. Przy opóźnieniu poniżej 4 godzin na trasach powyżej 3500 km linia może obniżyć kwotę o połowę, czyli do 300 euro.
Odszkodowanie nie przysługuje, jeśli przewoźnik wykaże, że opóźnienie wynikało z okoliczności nadzwyczajnych, których nie dało się uniknąć mimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Ulotka Urzędu Lotnictwa Cywilnego wymienia wśród przykładów warunki meteorologiczne uniemożliwiające dany lot. Podobnie piszą regulatorzy w innych krajach: fiński Traficom wskazuje, że pogoda niepozwalająca na lot jest zwykle okolicznością nadzwyczajną, ale to przewoźnik musi udowodnić, że zrobił wszystko, by uniknąć opóźnienia.
Właśnie tu pojawia się różnica. Pogoda uniemożliwiająca bezpieczny lot to jedno, a rutynowa procedura, którą linie wykonują każdej zimy, to drugie.
Co orzekł BGH
W sprawie X ZR 146/23 (wyrok z 27 sierpnia 2024 roku) chodziło o lot z Minneapolis przez Amsterdam do Düsseldorfu w grudniu 2021 roku. Samolot był odmrażany przed startem, pasażerka straciła przez to połączenie i dotarła na miejsce z opóźnieniem bliskim czterech godzin. Linia odmówiła wypłaty pełnej kwoty, powołując się na okoliczności nadzwyczajne. Sąd zasądził pozostałe 300 euro.
Uzasadnienie opiera się na trzech tezach:
- odmrażanie jest częścią normalnej działalności linii w zimie, bo zapewnia sprawność techniczną i bezpieczeństwo samolotu;
- zapotrzebowanie na nie jest przewidywalne na lotniskach i w okresach, w których można oczekiwać zimowych temperatur;
- fakt, że problem dotknął wiele samolotów jednocześnie, sam w sobie nie czyni go okolicznością nadzwyczajną.
Z komentarzy do wyroku wynika też, że linia nie uwolni się od odpowiedzialności, zlecając odmrażanie podmiotowi trzeciemu. Ten punkt pochodzi jednak z opracowania kancelarii, a nie z komunikatu sądu, więc warto traktować go ostrożnie.
Co nadal może zwolnić linię
Wyrok nie oznacza, że zima nigdy nie zwalnia przewoźnika. Według omówień orzeczenia okolicznością nadzwyczajną mogą być szczególne warunki, takie jak intensywne opady śniegu czy zimowa burza, o ile zostaną szczegółowo udokumentowane. BGH, powołując się na orzecznictwo TSUE, wskazał też, że przy zwykle rutynowych czynnościach, takich jak tankowanie czy załadunek bagażu, wyjątkowe zdarzenia mogą wchodzić w grę, na przykład ogólna awaria systemu zaopatrzenia albo ogólny brak personelu po stronie operatora lotniska.
W praktyce różnica wygląda tak: kolejka do odmrażania w mroźny poranek to ryzyko wpisane w zimowy rozkład, a zamknięcie lotniska z powodu śnieżycy to zdarzenie, które linia ma szansę wykazać jako zewnętrzne.
Czego wyrok nie rozstrzyga
Po pierwsze, jest to orzeczenie niemieckiego sądu najwyższej instancji w sprawach cywilnych. Nie wiąże sądów w Polsce, które mogą się do niego odwołać jedynie jako do argumentu. W przejrzanych źródłach nie znaleziono wyroku TSUE dotyczącego wprost odmrażania.
Po drugie, sąd zastrzegł, że rozstrzygnięcie dotyczy lotnisk i okresów, w których należy się liczyć z zimowymi temperaturami. Nie jest to więc argument automatyczny dla każdego miesiąca i każdej trasy.
Po trzecie, opóźnienie liczy się przy przylocie do lotniska docelowego. Wytyczne Komisji Europejskiej z 2024 roku wskazują, że jeśli część opóźnienia wynika z okoliczności nadzwyczajnych, ta część jest odejmowana od całości. Gdy odmrażanie nie jest takim zdarzeniem, jego czas wlicza się w całość.
Opieka należy się w każdym przypadku
Niezależnie od sporu o odszkodowanie przewoźnik musi zapewnić opiekę. Wytyczne Komisji podkreślają, że obowiązek opieki obowiązuje także wtedy, gdy przyczyną są okoliczności nadzwyczajne. TSUE potwierdził to w wyroku w sprawie McDonagh przeciwko Ryanair (C-12/11, 31 stycznia 2013 roku) po zamknięciu przestrzeni powietrznej z powodu erupcji islandzkiego wulkanu. Chodzi o posiłki i napoje odpowiednie do czasu oczekiwania, dwie rozmowy telefoniczne lub wiadomości (np. e-mail) oraz nocleg z dojazdem, jeśli trzeba czekać co najmniej jedną noc. Progi czasowe zależą od długości trasy: 2 godziny do 1500 km, 3 godziny na dłuższych lotach wewnątrz UE i na pozostałych trasach do 3500 km, 4 godziny na pozostałych trasach powyżej 3500 km.
Co zrobić po zimowym opóźnieniu
- Zapisać numer lotu, planowaną i faktyczną godzinę przylotu oraz przyczynę podaną przez załogę lub w komunikacie. Warto zachować zrzuty ekranu i karty pokładowe.
- Poprosić linię o pisemne wskazanie przyczyny i dowodów na okoliczności nadzwyczajne. Ogólne określenie „warunki pogodowe” nie wystarcza, jeśli faktycznie chodziło o rutynowe odmrażanie.
- Złożyć reklamację w linii. Według ULC przewoźnik ma 30 dni na odpowiedź.
- Gdy odpowiedź nie przychodzi lub jest odmowna, w przypadku lotów z Polski można złożyć wniosek do Rzecznika Praw Pasażerów przy ULC – nie wcześniej niż po 30 dniach od reklamacji i nie później niż rok od dnia lotu – albo dochodzić roszczenia przed sądem. Przy sporach z przewoźnikami z innych krajów UE pomaga także Europejskie Centrum Konsumenckie.
Trzeba pamiętać, że wynik nie jest przesądzony. Linia może wskazać silne opady lub zamknięcie lotniska, a sąd oceni każdy przypadek osobno. Ogólne zasady i kwoty opisuje artykuł o odszkodowaniu za opóźniony lot, a pełny przegląd uprawnień znajduje się w przewodniku po prawach pasażera. Inną przyczynę opóźnień, decyzję kontroli ruchu lotniczego, omawia tekst o wyroku TSUE w sprawie ATC.
Odladzanie nie jest jedynym zimowym powodem zmian w planie podróży. W Krakowie loty bywają przekierowywane także z powodu mgły, a nowy system ILS w Balicach wciąż pracuje w kategorii I — niższe minima mają obowiązywać dopiero po certyfikacji CAT II.
Źródła: Urząd Lotnictwa Cywilnego (ulotka o prawach pasażerów, formularz wniosku do Rzecznika Praw Pasażerów), rozporządzenie (WE) nr 261/2004, Komisja Europejska – wytyczne interpretacyjne (Dz.U. C/2024/5687), Bundesgerichtshof – wyrok X ZR 146/23 z 27.08.2024, TSUE – wyrok C-12/11 McDonagh, Traficom.






