Zweryfikowano: 15 września 2026
7 min czytania
Dla większości kierunków wakacyjnych i biznesowych, które są już w rozkładzie Ławicy, lot z Poznania wychodzi taniej i szybciej niż wyprawa do Berlina – nawet jeśli sam bilet z BER bywa kuszący. Tydzień na oficjalnym parkingu długoterminowym w Poznaniu kosztuje 230 złotych, a na najtańszym, najdalej wysuniętym parkingu przy BER – 89 euro, czyli około 386 złotych. Do tego dochodzi blisko trzy godziny jazdy w jedną stronę i opłata za płatny odcinek autostrady A2. Przewaga Berlina ujawnia się dopiero tam, gdzie Poznań po prostu nie lata – bo niemieckie lotnisko oferuje ponad trzy razy więcej kierunków.
Ile kierunków ma dziś Ławica, a ile Berlin
W letnim rozkładzie 2026, obowiązującym od 29 marca do 24 października, z Poznania-Ławicy można polecieć do 48 lotnisk w 26 krajach – łącznie 88 tras, z czego 47 w ruchu rejsowym i 41 w segmencie czarterowym. Siatkę tworzą zarówno przewoźnicy tradycyjni – LOT, Lufthansa, Swiss, SAS i KLM – jak i tanie linie, wśród których sam Ryanair oferuje w tym sezonie z Ławicy 39 kierunków. Przewoźnik rozbudowywał ofertę z Ławicy także w ostatnich miesiącach.
Berlin Brandenburg w tym samym okresie obsługuje 155 kierunków w 55 krajach dzięki ofercie 80 linii lotniczych, z wyraźnie rozwijaną siatką połączeń do Ameryki Północnej. To ponad trzykrotnie większa oferta niż poznańska i to ona tłumaczy, dlaczego część podróżnych z Wielkopolski w ogóle rozważa dojazd za granicę. Siatka Ławicy wciąż jednak rośnie – 21 września 2026 roku Wizz Air uruchamia połączenie z Poznania do Bazylei, obsługiwane trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki.
Dojazd do BER pochłania kilka godzin
Odległość drogowa z Poznania do Berlina to ok. 270 km, pokonywane głównie autostradą A2 do przejścia granicznego w Świecku, a dalej bezpłatną niemiecką A12 – w dobrych warunkach ok. 2 godzin 55 minut w jedną stronę. W praktyce dochodzą do tego korki na obwodnicy Berlina oraz dojazd z samego miasta do terminali BER.
Polska część trasy jest płatna, ale rozlicza się ją inaczej, niż wielu kierowców zakłada: autostradą A2 na zachód od Poznania zarządza dwóch różnych koncesjonariuszy, każdy z własnym cennikiem. Na odcinku Nowy Tomyśl–Konin od 11 września 2026 roku obowiązuje stawka 41 złotych za ok. pięćdziesięciokilometrowy odcinek rozliczeniowy dla samochodu osobowego, a 39 złotych przy płatności w systemie videotolling. Dalszy fragment, od Nowego Tomyśla do Świecka, ma odrębny cennik innego zarządcy i wrześniowa podwyżka go nie objęła. Jadąc z Poznania w stronę granicy, wyższą stawkę płaci się więc wyłącznie za początkowy fragment trasy.
Alternatywą jest pociąg. Bezpośrednie połączenie Poznań Główny – Berlin Hauptbahnhof zajmuje od ok. 2,5 do niemal 3 godzin, zależnie od konkretnego kursu, a najtańsze bilety promocyjne startują od 69 złotych. Trzeba jednak doliczyć dojazd kolejowy z centrum Berlina na samo lotnisko – kolejne ok. pół godziny. Dla porównania Ławica leży ok. 7 km od centrum Poznania, a lotnisko rekomenduje przybycie z co najmniej dwugodzinnym wyprzedzeniem, czyli dokładnie tyle, ile zaleca się na rejsy europejskie z polskich portów.
Parking: 230 złotych kontra 386 złotych za tydzień
Największym zaskoczeniem w tym rachunku bywa parking. Zgodnie z oficjalnym cennikiem lotniska Poznań-Ławica, obowiązującym od 15 czerwca 2026 roku, tydzień na parkingu długoterminowym P6 kosztuje 230 złotych, a z parkingu dochodzi się do terminalu pieszo w kilka minut, bez autobusu dowożącego. Na BER najtańsza opcja – oddalony o ok. 20–25 minut spaceru parking P107, opłacany bez wcześniejszej rezerwacji, przy szlabanie – to już 89 euro za tydzień, czyli po kursie NBP z 14 września 2026 roku (1 EUR = 4,3391 zł) ok. 386 złotych. Parkingi bliżej terminalu są dużo droższe: tydzień w halach P3, P7 lub P8 to 199 euro (ok. 863 zł), a na podstawionych tuż przy odprawie P1 i P2 – 280 euro (ok. 1215 zł).
| Parking | Cena za 7 dni | Dojście do terminalu |
|---|---|---|
| Poznań-Ławica, P6 (długoterminowy) | 230 zł | kilka minut pieszo |
| BER, P107 | 89 euro, ok. 386 zł | ok. 20–25 minut pieszo |
| BER, P3 / P7 / P8 | 199 euro, ok. 863 zł | bezpośrednio przy terminalu |
| BER, P1 / P2 | 280 euro, ok. 1215 zł | przy stanowiskach odprawy |
Różnica między najtańszymi opcjami na obu lotniskach, licząc sam parking na tydzień urlopu, sięga więc ok. 156 złotych na korzyść Poznania – i to zanim doliczy się paliwo, opłatę za autostradę czy bilet kolejowy. Podobny mechanizm opisywaliśmy przy wyborze lotniska dla mieszkańców Łodzi: to nie cena biletu, lecz koszt postoju auta najczęściej przesądza o tym, która opcja wychodzi taniej.
Kiedy Berlin jednak wygrywa
Ten układ sił to efekt zmiany, która dokonała się w ostatnich kilkunastu latach. Jeszcze niedawno mieszkańcy Wielkopolski regularnie jeździli do Berlina i dawnego Schönefeld właśnie dlatego, że Ławica miała wąską siatkę połączeń, a tanie linie dopiero budowały tam swoją obecność. Dziś role częściowo się odwróciły – Poznań ma gęstą siatkę niskokosztowych połączeń do popularnych kierunków wakacyjnych, a przewaga Berlina sprowadza się właściwie do skali oferty i obecności połączeń dalekiego zasięgu.
Przewaga Poznania dotyczy więc sytuacji, w której oba lotniska obsługują ten sam kierunek – wtedy dodatkowy czas i koszt dojazdu do Niemiec rzadko rekompensuje ewentualną różnicę w cenie biletu. Sytuacja zmienia się tam, gdzie Ławica w ogóle nie lata. Ponad trzykrotnie większa siatka BER obejmuje między innymi rozwijane w tym sezonie połączenia z Ameryką Północną oraz miasta, do których z Poznania trzeba by lecieć z co najmniej jedną przesiadką. W takich przypadkach nawet doliczenie parkingu, dojazdu i kilku dodatkowych godzin w drodze bywa opłacalne, bo alternatywą jest przesiadka w Warszawie, Frankfurcie czy Stambule – zwykle dłuższa i droższa niż sam przejazd do Berlina.
Bilet to nie wszystko
Sam rachunek za bilet lotniczy bywa mylący, bo ceny w obu portach zmieniają się z dnia na dzień i zależą od terminu, wyprzedzenia zakupu i przewoźnika. Zdarza się, że oferta z BER na dany kierunek i termin jest wyraźnie tańsza niż z Poznania – wtedy nawet po doliczeniu dojazdu i parkingu wyprawa do Niemiec może wyjść korzystniej. Do porównania warto też wliczyć opłaty dodatkowe, bo u tanich przewoźników potrafią one przesądzić o wyniku: pokazuje to zarówno zestawienie dopłat w Wizz Air, jak i szersze porównanie kosztów obu linii.
Decyzję warto więc opierać nie na cenie samego biletu, lecz na sumie: bilet plus dojazd, czyli paliwo i opłata za autostradę albo bilet kolejowy, plus parking lub transfer, plus czas, którego nie da się odzyskać. Przy krótkim, weekendowym wyjeździe kilka godzin różnicy w drodze waży więcej niż przy dwutygodniowym urlopie, gdy koszt parkingu rozkłada się na dłuższy pobyt.
Który wybór dla kogo
Z tego zestawienia wynika prosty podział. Dla kierunków już obsługiwanych z Poznania – czyli większości popularnych miast Europy – lot z Ławicy pozostaje tańszym i szybszym rozwiązaniem, głównie dzięki niższym kosztom dojazdu i parkingu oraz oszczędności kilku godzin. Dojazd do Berlina ma sens przede wszystkim przy kierunkach, których z Poznania nie ma wcale, zwłaszcza dalekiego zasięgu, oraz wtedy, gdy konkretna oferta cenowa z BER jest na tyle atrakcyjna, że rekompensuje dodatkowy czas i koszty. W obu przypadkach liczy się jednak całość podróży, od progu domu do bramki odlotów – tak samo jak przy wyborze między Krakowem a Katowicami czy między Chopina a Modlinem.
Źródła: dane o siatce połączeń – Port Lotniczy Poznań-Ławica i Flughafen Berlin Brandenburg (za pośrednictwem prasy branżowej TransInfo i Aviation24.be); ceny parkingu – oficjalne cenniki obu lotnisk, stan na 15 września 2026; kurs walutowy – tabela średnich kursów NBP; stawki na autostradzie A2 – cenniki koncesjonariuszy; ceny biletów kolejowych – oferta PKP Intercity i Deutsche Bahn.