Ryanair: nowe trasy z Warszawy i Poznania, cięcia Wizz Air w Krakowie

Ryanair dodaje szesnaście nowych tras z Modlina, Chopina i Poznania na zimę 2026/2027. Wizz Air w tym samym czasie tnie część siatki z Krakowa.
Boeing 737 linii Ryanair w niebiesko-żółtych barwach z wypuszczonym podwoziem podchodzi do lądowania na tle błękitnego nieba. Boeing 737 linii Ryanair w niebiesko-żółtych barwach z wypuszczonym podwoziem podchodzi do lądowania na tle błękitnego nieba.
Boeing 737 Ryanair podchodzi do lądowania. Fot.: AkaiSpace, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Zweryfikowano: 29 sierpnia 2026

5 min czytania

Ryanair zapowiedział największy jak dotąd zimowy rozkład lotów dla trzech polskich lotnisk – Warszawy-Modlina, Lotniska Chopina i Poznania-Ławicy. Łącznie przybędzie tam szesnaście nowych tras, a przewoźnik deklaruje wzrost liczby obsługiwanych pasażerów o kilkadziesiąt procent. W tym samym czasie Wizz Air ogranicza część siatki z Krakowa. Mapa tanich połączeń z Polski zmienia się więc nierównomiernie – zależnie od strategii poszczególnych linii, a nie od ogólnej koniunktury. Siatka rośnie dalej – we wrześniu przewoźnik ogłosił rekordowy rozkład zimowy z Wrocławia z czterema nowymi kierunkami.

Modlin: osiem samolotów i pięć nowych kierunków

Od rozkładu zimowego, który zaczyna się 25 października, w Warszawie-Modlinie mają stacjonować dwa dodatkowe samoloty Ryanaira – łącznie osiem, wobec sześciu wcześniej. Przewoźnik zapowiada w związku z tym pięć nowych połączeń: do Bratysławy, Bristolu, Manchesteru, Shannon i Zagrzebia, co ma zwiększyć łączną liczbę tras z Modlina do trzydziestu. Roczny ruch pasażerski linii w Modlinie ma się według tych zapowiedzi ponad podwoić – z około 1,5 mln do ponad 3,2 mln osób. To jednak cel ogłoszony przy prezentacji rozkładu, a nie wynik już osiągnięty: rzeczywista frekwencja zależy od popytu na nowe kierunki i od ewentualnych korekt w trakcie sezonu.

Chopina: więcej połączeń na największym lotnisku w kraju

Na Lotnisku Chopina, gdzie Ryanair odgrywał dotąd mniejszą rolę niż w Modlinie, przewoźnik zapowiada siedem nowych tras – do Bari, Bolonii, Katanii, Liverpoolu, Neapolu, Turynu i Wenecji. Łączna liczba połączeń ma wzrosnąć do szesnastu, a roczny ruch pasażerski linii na Chopina – według deklaracji przewoźnika – o ponad 50 proc., do ponad 800 tys. osób. Punktem odniesienia jest więc około pół miliona pasażerów rocznie przed tą zmianą. Po zsumowaniu obu warszawskich portów Ryanair mówi o 46 trasach i 4 mln pasażerów rocznie, czyli mniej więcej dwukrotności dotychczasowego wolumenu. Dla podróżnych oznacza to szerszą alternatywę wobec LOT-u i przewoźników sieciowych na części tras śródziemnomorskich, zwłaszcza włoskich. Przy wyborze między obu warszawskimi lotniskami nadal jednak decydują dojazd, parking i cena – porównanie obu portów zebraliśmy w tekście Chopina czy Modlin. Na trasie do Turynu Ryanair nie będzie jednak sam — sezonowe połączenie z Warszawy zapowiedział także LOT.

Poznań: piąty samolot i inwestycja rzędu 500 mln dolarów

Ławica dostała od Ryanaira osobne ogłoszenie: przewoźnik zbazuje tam piąty samolot, co – jak podaje sam port lotniczy – oznacza łączną inwestycję w Wielkopolsce w wysokości 500 mln dolarów. Nowością są cztery trasy: do Barcelony, Porto, Shannon i Tirany, a łączna liczba połączeń z Poznania ma sięgnąć 26. Oferta miejsc w sezonie zimowym ma wzrosnąć o 12 proc. względem zimy 2025 r., czyli o około 90 tys. miejsc, do ponad 800 tys. łącznie. Port lotniczy szacuje, że roczny ruch pasażerski Ryanaira w Poznaniu urośnie do ponad 2,2 mln – i to również jest prognoza, nie wynik.

LotniskoNowe trasy na zimę 2026/2027Łącznie tras
Warszawa-ModlinBratysława, Bristol, Manchester, Shannon, Zagrzeb30
Lotnisko ChopinaBari, Bolonia, Katania, Liverpool, Neapol, Turyn, Wenecja16
Poznań-ŁawicaBarcelona, Porto, Shannon, Tirana26

Co to oznacza dla cen

Ogłoszeniom obu rozkładów towarzyszyły krótkie wyprzedaże – bilety od 134 zł w Warszawie i od 119 zł w Poznaniu. To jednak typowe dla branży ceny startowe, ograniczone czasowo i dostępne na wybranej puli miejsc; nie warto ich traktować jako stałego poziomu cen na cały sezon. Realny efekt dla portfela pojawia się raczej stopniowo: więcej tras i więcej samolotów w bazie oznacza zwykle większą presję konkurencyjną na danym kierunku, zwłaszcza tam, gdzie dotąd latał jeden przewoźnik albo trzeba było się przesiadać. Warto też pamiętać, że baza cenowa Ryanaira zaczyna się od biletu bez bagażu – pełny koszt przelotu widać dopiero po dołożeniu opłat bagażowych.

W tle: Wizz Air tnie w Krakowie

Ekspansja Ryanaira na Mazowszu i w Wielkopolsce zbiega się w czasie z odwrotnym ruchem Wizz Air, który na ten sezon zdejmuje z krakowskiej siatki Tiranę, Sofię i Genuę. Nie jest to wycofanie się przewoźnika z Balic – węgierska linia utrzymuje z Krakowa większość połączeń – ale pokazuje, że siatka z polskich lotnisk nie rośnie równomiernie. Część przewoźników się rozpycha, inni w tym samym sezonie redukują wybrane kierunki. Dla pasażerów z południa Polski oznacza to, że kierunek znikający z Krakowa bywa nadal dostępny z Warszawy czy Poznania – nie jako bezpośredni zamiennik, lecz jako inna trasa u innej linii, z innym czasem dojazdu na lotnisko.

Druga strona ekspansji: przepustowość i kolejki

Grupa Ryanair wiosną 2026 r. sama ostrzegała – ustami szefa należącej do niej spółki Buzz – że wdrażanie unijnego systemu kontroli granicznej EES może wydłużać kolejki na polskich lotniskach, wymieniając między innymi Kraków, Modlin i Wrocław. EES rejestruje dane biometryczne obywateli spoza UE przy przekraczaniu zewnętrznej granicy Schengen, a pełna rejestracja odbywa się przy pierwszym przejściu. Więcej samolotów i pasażerów w Modlinie, na Chopina i w Poznaniu to zatem nie tylko szerszy wybór, ale też większe obciążenie stanowisk kontroli granicznej i bezpieczeństwa w szczycie. Żaden z trzech portów nie informował dotąd o odrębnych utrudnieniach z tego powodu, ale przy skali zapowiadanego wzrostu rezerwa czasowa przed odlotem staje się istotniejsza niż dotąd – podobnie jak realny czas dojazdu na lotnisko.

Co dalej

Ostateczny kształt zimowej siatki – w tym rzeczywista liczba rotacji na poszczególnych trasach i to, czy wszystkie zapowiedziane połączenia wystartują zgodnie z planem – wyjaśni się bliżej 25 października, gdy w Europie zaczyna się sezon zimowy IATA. Do tego czasu zapowiedzi Ryanaira pozostają deklaracją przewoźnika, a nie zamkniętym faktem – podobnie jak prognozy ruchu, które linia i porty lotnicze przedstawiają jako cele, nie gwarancje.

Rosnąca siatka Ławicy zmienia przy okazji kalkulację osób, które dotąd jeździły na lotniska po niemieckiej stronie granicy – zestawienie kosztów lotu z Poznania i z Berlina Brandenburg pokazuje, gdzie przebiega dziś granica opłacalności.

Źródła: komunikat Ryanair z 29 maja 2026 r. oraz komunikat Portu Lotniczego Poznań-Ławica z 14 lipca 2026 r.

Dodaj komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *