Wizz Air tnie zimą 5 proc. lotów. Pięć polskich lotnisk na liście

Wizz Air oficjalnie tnie ofertę na zimę 2026/27 o 5 proc. Powodem nie jest słaby popyt, tylko ceny paliwa. Cięcia objęły pięć polskich lotnisk: Kraków, Wrocław, Gdańsk, Warszawę Chopina i Modlin.
Samolot Airbus A320 w biało-fioletowo-różowych barwach Wizz Aira tuż po starcie, z wysuniętym podwoziem, nad zadrzewionym terenem przy lotnisku Samolot Airbus A320 w biało-fioletowo-różowych barwach Wizz Aira tuż po starcie, z wysuniętym podwoziem, nad zadrzewionym terenem przy lotnisku
Airbus A320 Wizz Aira tuż po starcie. Fot.: Wizzairhungary / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0 (creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

Zweryfikowano: 23 października 2026

13 min czytania

Aktualizacja 23.10.2026 (przed startem rozkładu zimowego): Wizz Air nie przywrócił tras z Wrocławia do Madrytu i Malagi – ostatnie rejsy zgodnie z planem 23 i 24 października. Madryt nie znika jednak z wrocławskiej siatki: wraz z rozkładem zimowym trasę uruchamia Ryanair, trzy razy w tygodniu (poniedziałki, środy, piątki), z pierwszym rejsem 26 października. Wizz Air dokłada z Wrocławia zimą trzy nowe kierunki: Hurghadę (od 25.10.2026), Bilbao (od grudnia 2026, dwa rejsy w tygodniu) i Turyn (od 16.01.2027, w soboty). Zweryfikowano: 23.10.2026.
Aktualizacja: 23.09.2026 – 17 września Wizz Air po raz pierwszy oficjalnie podał skalę i powód cięć: 5 proc. mniej oferowanych miejsc na zimę. Tekst został o to rozszerzony, a przegląd objął także Warszawę Chopina i Modlin, czyli łącznie pięć polskich lotnisk. Aktualizacja 25.09.2026: przegląd uzupełniono o ograniczenie częstotliwości na trasie Warszawa Chopina – Sewilla (z czterech do dwóch rejsów w tygodniu) i o skrócony sezon na trasach do Rijeki z Gdańska oraz z Lublina, a także o bezwzględną skalę cięć w całej siatce przewoźnika: ok. 2 mln miejsc i ponad 8 tys. rejsów.

Przed sezonem zimowym 2026/2027 Wizz Air ogranicza swoją ofertę na pięciu polskich lotniskach. Z Wrocławia zimą znikną cztery trasy i jeden z trzech zbazowanych tam samolotów, z Gdańska – trzy trasy i jedna z dziewięciu maszyn, a z Krakowa na listopad, grudzień 2026 i styczeń 2027 zniknęły ze sprzedaży trasy do Tirany, Sofii i Genui. Wrzesień dołożył do tego Warszawę Chopina i Modlin, więc węgierski przewoźnik przycina obecność już w pięciu polskich portach przed sezonem zimowym 2026/2027.

Dla pasażerów z Dolnego Śląska, Pomorza, Małopolski i Mazowsza oznacza to mniej bezpośrednich połączeń, rzadsze rotacje na pozostałych trasach i presję na wzrost cen biletów tam, gdzie oferta się kurczy, a popyt zostaje bez zmian.

Wrocław traci Madryt i Malagę na stałe

Z systemu rezerwacyjnego Wizz Aira oraz z potwierdzenia przewoźnika dla portalu Pasazer.com wynika, że z końcem października wrocławskie lotnisko straci cztery kierunki. Loty do gruzińskiego Kutaisi zostaną zawieszone 21 października, a do francuskiej Nicei – 24 października. Obie trasy mają wrócić do rozkładu 31 marca 2027 roku wraz z sezonem letnim, więc formalnie zmieniają jedynie charakter z całorocznych na sezonowe.

Gorsza wiadomość dotyczy Madrytu i Malagi. Ostatnie rejsy na tych trasach odbędą się odpowiednio 23 i 24 października, a przewoźnik nie podał żadnej daty powrotu. Madryt pojawił się w rozkładzie dopiero w lipcu 2025 roku, utrzymał się więc na rynku około 15 miesięcy. Malaga to przypadek poważniejszy: Wizz Air lata tam z Wrocławia od końca października 2023 roku i w ostatnich sezonach zwiększał na tej trasie częstotliwość – teraz kierunek znika z oferty całkowicie. Do tego dochodzi połączenie z Bukaresztem, które przewoźnik zawiesza już 19 września.

Rzecznik Wizz Aira, Salvatore Gabriele Imperiale, potwierdził, że z bazy we Wrocławiu na zimę zniknie też jeden samolot – liczba zbazowanych maszyn spadnie z trzech do dwóch, czyli o jedną trzecią.

TrasaOstatni lotStatus zimąPowrót
Wrocław – Kutaisi21.10.2026zawieszona sezonowo31.03.2027
Wrocław – Nicea24.10.2026zawieszona sezonowo31.03.2027
Wrocław – Madryt23.10.2026skasowana bez daty powrotubrak danych; od 26.10.2026 trasę obsługuje Ryanair
Wrocław – Malaga24.10.2026skasowana bez daty powrotubrak danych
Wrocław – Bukareszt19.09.2026zawieszonabrak danych
Gdańsk – Trondheim24.10.2026zawieszona sezonowo (+6 rotacji świątecznych)28.03.2027
Gdańsk – Nicea24.10.2026zawieszona sezonowo28.03.2027
Gdańsk – Bukareszt30.09.2026zawieszonabrak danych
Kraków – Tiranabrak danychpoza sprzedażą (XI 2026 – I 2027)brak danych
Kraków – Sofiabrak danychpoza sprzedażą (XI 2026 – I 2027)brak danych
Kraków – Genuabrak danychpoza sprzedażą (XI 2026 – I 2027)brak danych
Warszawa Chopina – Sewilla—częstotliwość z 4 na 2 rejsy w tygodniusezon zimowy 2026/27
Gdańsk i Lublin – Rijeka19.09.2026skrócony sezon30.03.2027

Gdańsk: mniej lotów do Trondheim, Nicei i Bukaresztu

Podobny scenariusz dotyczy Gdańska. 24 października odbędą się ostatnie w tym roku rejsy do norweskiego Trondheim i francuskiej Nicei – oba połączenia wrócą 28 marca 2027 roku wraz z nowym sezonem letnim. Przewoźnik zapowiedział dodatkowo sześć rotacji do Trondheim w okresie świąteczno-noworocznym, więc pasażerowie planujący święta w Norwegii wciąż będą mieli taką możliwość, choć w mocno ograniczonym rozkładzie. Wcześniej, bo już 30 września, z Gdańska zniknie też połączenie do Bukaresztu.

Baza w Gdańsku również się skurczy – liczba nocujących tam samolotów spadnie z dziewięciu do ośmiu, czyli o około 11 proc. To mniejsza redukcja procentowo niż we Wrocławiu, ale w liczbach bezwzględnych oznacza to samo: jeden samolot mniej do obsługi połączeń z regionu.

Kraków: Tirana, Sofia i Genua zniknęły ze sprzedaży

Według stanu na 28 sierpnia 2026 roku Wizz Air nie oferuje biletów na trasach Kraków–Tirana, Kraków–Sofia i Kraków–Genua na listopad, grudzień 2026 oraz styczeń 2027 – w wyszukiwarce przewoźnika nie da się w tym okresie zarezerwować lotu na żadnym z tych kierunków. Dotyczy to również pasażerów, którzy mają już opłaconą rezerwację na ten okres. Bez zmian pozostaje trasa do Marsa Alam, wciąż dostępna w standardowej sprzedaży.

Dla części pasażerów pozostaje alternatywa u innego przewoźnika: do Tirany i Sofii z Krakowa nadal lata Ryanair. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Genui – bez Wizz Aira z Krakowa dostępny zostaje jedynie lot z przesiadką albo wylot z innego lotniska. Osoby z opłaconą rezerwacją na jedną z zamkniętych tras powinny sprawdzić jej status w panelu „Moja rezerwacja” na stronie internetowej przewoźnika lub skontaktować się z jego obsługą klienta. Wizz Air nie podał oficjalnego powodu wycofania tych połączeń. Wiązanie tej decyzji wprost z wynikami finansowymi linii byłoby nadinterpretacją – ograniczanie oferty na zimę to praktyka powszechna wśród przewoźników niskokosztowych.

Warszawa i Modlin też na liście

Wrzesień dołożył do obrazu dwa kolejne porty, pominięte w pierwotnym zestawieniu. Z Lotniska Chopina wypada z zimowego rozkładu Genua: ostatni rejs 24 października, powrót zapowiedziany na 30 marca 2027 r., wraz z początkiem sezonu letniego. Z Modlina znika Brindisi i tu przewoźnik nie podał daty powrotu.

Modlin jednocześnie coś zyskuje. Od 1 grudnia Wizz Air uruchamia stamtąd loty do Santiago de Compostela, we wtorki i soboty. Dobrze to pokazuje mechanikę tych decyzji: nie chodzi o wycofywanie samolotów z Polski, tylko o przesuwanie ich między trasami. W tę samą stronę działa konkurencja, bo Ryanair dokłada maszyny i trasy we Wrocławiu oraz w Poznaniu, częściowo tam, skąd Wizz Air się wycofuje.

Doprecyzowania wymaga też Gdańsk. Trondheim, dotąd połączenie całoroczne, znika z regularnego rozkładu po 24 października, ale między 20 grudnia a 10 stycznia zaplanowano sześć dodatkowych rotacji, a trasa wraca na stałe 28 marca 2027 r. Wcześniej, 19 września, zakończył się szybciej niż pierwotnie zakładano sezon lotów do chorwackiej Rijeki z Gdańska i z Lublina.

Skala zmian: pięć z sześciu polskich baz

Ograniczenia w Krakowie, opisane wcześniej w osobnym tekście o zawieszonych trasach z Balic, zbiegły się w czasie z wejściem Ryanaira z nowymi trasami z Warszawy i Poznania. W sumie od końca sierpnia Wizz Air ograniczył siatkę połączeń na pięciu z sześciu polskich lotnisk, na których utrzymuje bazy operacyjne (Warszawa Modlin, Warszawa Chopina, Katowice, Kraków, Gdańsk i Wrocław), a łączna liczba zbazowanych w Polsce samolotów spadła o co najmniej dwa.

Komunikat z 17 września pozwala przełożyć owe 5 proc. na liczby bezwzględne: chodzi o około 2 mln miejsc i ponad 8 tys. rejsów mniej w całej siatce Wizz Air, niż pierwotnie zaplanowano na drugą połowę roku finansowego. Ograniczenia w Polsce są więc częścią cięcia, które w całej Europie liczy się w tysiącach lotów, a nie w pojedynczych trasach.

Wrześniowy przegląd rozkładu dodaje do listy dwie zmiany pominięte wcześniej. Z Lotniska Chopina połączenie do Sewilli traci połowę częstotliwości – z czterech rejsów w tygodniu zostają dwa. Krótszy sezon dostały też loty do Rijeki z Gdańska i z Lublina: ostatnie rejsy odbyły się 19 września, a powrót zapowiedziano na 30 marca 2027 r., razem z początkiem sezonu letniego.

To nie tylko odwrót – część zmian to zwykła sezonowość

Warto jednak zachować proporcje. Część odwołanych połączeń nigdy nie latała zimą – Nicea z Gdańska ruszyła dopiero w maju 2026 roku i w poprzednim sezonie zimowym w ogóle nie było jej w rozkładzie, a Kutaisi z Wrocławia to typowo wakacyjny kierunek. Zawieszenie takich tras na cztery–pięć zimowych miesięcy to standardowa praktyka linii niskokosztowych, przenoszących samoloty tam, gdzie zimą popyt jest wyższy, i samo w sobie nie musi oznaczać trwałego wycofywania się z rynku.

Realnym sygnałem ograniczania siatki są raczej trwałe skreślenia – jak Madryt i Malaga z Wrocławia, bez żadnej zapowiedzianej daty powrotu – oraz samo zmniejszenie liczby zbazowanych samolotów. To drugie przekłada się na mniejszą liczbę miejsc i rotacji dostępnych z danego lotniska przez cały rok, nie tylko zimą, i jest trudniejsze do odwrócenia niż zwykłe przesunięcie sezonowe.

Wizz Air podał wreszcie oficjalny powód: paliwo i geopolityka

17 września 2026 r., podczas Capital Markets Day w Londynie, przewoźnik po raz pierwszy nazwał rzecz po imieniu. Planowana oferta miejsc na drugą połowę roku finansowego, czyli praktycznie na cały sezon zimowy 2026/27, zostanie zmniejszona o 5 proc. względem wcześniejszych założeń. Do tej pory skalę zmian dało się odczytać wyłącznie z systemu rezerwacyjnego, trasa po trasie.

Najciekawsze jest jednak uzasadnienie, bo przeczy pierwszej intuicji. W tym samym komunikacie Wizz Air podniósł prognozę przychodu na fotelokilometr (RASK) za drugi kwartał, z wcześniej zapowiadanego spadku o niski jednocyfrowy procent do poziomu płaskiego rok do roku, po lepszym od oczekiwań lecie. Cięcia nie są więc reakcją na brak pasażerów. Jako powód linia wskazała napięcia geopolityczne i zmienność cen paliwa lotniczego. Mniej lotów przy rosnącym przychodzie z fotela to decyzja kosztowa, nie popytowa, a to zmienia sens całej operacji: trasa wycofana z powodu kosztu paliwa może wrócić, gdy koszt spadnie, trasa wycofana z braku pasażerów nie wraca wcale.

Przewoźnik deklaruje przy tym płynność finansową powyżej 2,2 mld euro oraz zabezpieczone wcześniej, po cenach niższych od obecnych rynkowych, około 80 proc. zapotrzebowania na paliwo na najbliższe dwanaście miesięcy. Nawet z taką poduszką zdecydował się wyhamować część zaplanowanego wzrostu.

Równolegle przedstawiono cele na rok finansowy 2030: 10 mld euro przychodu, 10-procentowa marża operacyjna, flota złożona wyłącznie z 335 samolotów rodziny neo i 127 mln pasażerów rocznie, wobec 269 maszyn i 69,7 mln pasażerów w minionym roku finansowym. Zimowa korekta ma więc charakter taktyczny, a nie zapowiedź wycofywania się z rynku.

W tle: wieloletni kryzys silników GTF

Cięcia we Wrocławiu i Gdańsku Wizz Air tłumaczy decyzjami o alokacji floty, bez szczegółowego uzasadnienia biznesowego dla konkretnych tras. Trudno jednak pominąć szerszy kontekst: od 2023 roku przewoźnik zmaga się ze skutkami wadliwych silników Pratt & Whitney GTF, montowanych w części floty Airbusów A320neo i A321neo. Usterka – zanieczyszczenia w proszku metalowym używanym do produkcji tarcz turbin – zmusiła Wizz Aira do uziemienia w szczytowym momencie kilkudziesięciu samolotów jednocześnie, a naprawa jednej maszyny trwa średnio około 300 dni. Problem dotknął też bezpośrednio Polski: zaparkowane airbusy Wizz Aira od miesięcy stoją między innymi na lotnisku w Bydgoszczy, czekając na serwis silników.

Wizz Air nie wskazał tego kryzysu jako powodu akurat tych cięć we Wrocławiu i Gdańsku, więc traktować to należy jako tło, a nie oficjalne wyjaśnienie. Faktem pozostaje jednak, że w cieniu wieloletnich problemów z dostępnością sprawnych samolotów przewoźnik od dłuższego czasu selektywnie przycina najsłabiej zapełnione trasy w całej swojej sieci – nie tylko w Polsce.

Co to oznacza dla pasażerów

Osoby, które mają już kupione bilety na odwołane rejsy, dostają od Wizz Aira wiadomość e-mail z informacją o odwołaniu oraz z propozycją zmiany rezerwacji na inny termin albo zwrotu pieniędzy. Warto przy tym pamiętać, że zakres roszczeń przy odwołanym locie zależy przede wszystkim od tego, z jakim wyprzedzeniem pasażer został poinformowany – szczegóły opisaliśmy w poradniku o prawach pasażera przy odwołanym locie.

Trudniej mają ci, którzy dopiero planują zimowe wyjazdy z Wrocławia lub Gdańska. Jeśli w grę wchodzi Malaga, Madryt, Nicea czy Trondheim, przed zakupem biletu trzeba sprawdzić bezpośrednio w wyszukiwarce przewoźnika, czy dana trasa w ogóle jest dostępna w interesującym terminie, zamiast opierać się na wcześniejszych doświadczeniach z danego lotniska.

  • Na trasach trwale skasowanych przez Wizz Aira nie ma na co czekać. Do Madrytu z Wrocławia od 26 października lata Ryanair; do Malagi trzeba szukać alternatywy, na przykład z Warszawy lub Krakowa, albo z przesiadką.
  • Na trasach zawieszonych sezonowo (Kutaisi, Nicea, Trondheim) najwcześniejszy możliwy termin lotu to koniec marca 2027 roku.
  • Mniejsza liczba zbazowanych samolotów zwykle oznacza rzadsze rotacje na pozostałych trasach, co przy niezmienionym popycie przekłada się na wyższe ceny biletów w najpopularniejszych terminach.

Co dalej

Otwarte pozostaje pytanie, czy redukcje floty we Wrocławiu i Gdańsku to jednorazowe, zimowe dostosowanie do niższego popytu, czy początek trwalszego ograniczania obecności Wizz Aira na mniejszych polskich lotniskach na rzecz większych baz. Odpowiedź przyniesie dopiero rozkład na sezon letni 2027, publikowany zwykle na przełomie roku – do tego czasu warto obserwować, czy podobne cięcia obejmą też Katowice, Poznań lub Warszawę-Modlin.

Siatka w Gdańsku zmienia się jednak nie tylko na minus: od 18 września na trasie do Keflaviku pojawi się także Icelandair, po raz pierwszy w Polsce.

Źródła: doniesienia branżowe z 24–27 sierpnia 2026 roku, w tym stanowisko rzecznika Wizz Aira, rozkład w systemie rezerwacyjnym przewoźnika oraz wcześniejsze publikacje o kryzysie silników Pratt & Whitney GTF.

Praktyczne informacje o samym lotnisku — dojazd koleją PKM i autobusami ZTM, cennik parkingów, układ terminali i zalecany czas przyjazdu — zbiera przewodnik po lotnisku Gdańsk Rębiechowo.

Zimowe korekty rozkładu nie ograniczają się do baz Wizz Aira. Na wschodzie kraju z siatki wypada sezonowa trasa Ryanaira z Lublina do Gdańska, przez co lubelskie lotnisko zostanie zimą z jednym połączeniem krajowym. Inaczej do zimy podchodzi LOT, który zamiast zamykać trasy ogranicza częstotliwość na ponad dwudziestu kierunkach, ale wysyła na nie większe samoloty.

Cięcia to jednak tylko jedna strona zimowej siatki Wizz Aira. Z tych samych lotnisk przewoźnik uruchamia od końca października rejsowe loty do egipskich kurortów, co pokazuje, że zdolności przewozowe nie tyle znikają, ile przesuwają się w stronę kierunków wakacyjnych.

Wrześniowy skok cen paliwa pociągnął za sobą kolejną, głębszą redukcję siatki — szczegóły i pełną listę tras zebrano w tekście o tym, jak Wizz Air skrócił zimowy rozkład 2026/27 o 8 tys. rejsów.

Dodaj komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *