Alarm bombowy w Modlinie: lotnisko zamknięte na 95 minut

Alarm bombowy na pokładzie lotu LO286 z Londynu zamknął Modlin na około 95 minut.
Hala odlotów z bramkami numer 2 i 3, rzędem foteli i pasażerami czekającymi przy wyjściu Hala odlotów z bramkami numer 2 i 3, rzędem foteli i pasażerami czekającymi przy wyjściu
Terminal lotniska Warszawa-Modlin. Fot.: Kacper Malarz / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0 (creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0).

Zweryfikowano: 3 listopada 2026

2 min czytania

Alarm bombowy na pokładzie lotu LOT z Londynu zamknął we wtorek 3 listopada lotnisko Warszawa-Modlin na około 95 minut, choć zagrożenie dotyczyło jednego samolotu. Na Lotnisku Chopina, gdzie w tym samym czasie sprawdzano osobny lot z Kopenhagi, ruch trwał praktycznie bez przerwy.

Co się wydarzyło

Według TransInfo lot LO286 (Boeing 737 MAX) z Londynu Heathrow do Warszawy Chopina zgłosił możliwe zagrożenie o 9:54. Samolot ze 181 osobami na pokładzie wylądował w Modlinie o 10:01 i został skierowany na odległe stanowisko, gdzie pracowali pirotechnicy. Operator zamknął lotnisko o 10:15 „do odwołania”. Pasażerowie opuszczali pokład od około 10:45 i trafili do hali przylotów. Loty wznowiono o 11:50, a alarm odwołano o 12:21. Informacji o znalezieniu ładunku wybuchowego nie podano.

Na Chopinie, jak podał TVN24, samolot SAS z Kopenhagi zgłosił zagrożenie i wylądował około 9:30. Lotnisko nie zostało zamknięte. Według TransInfo po kontroli czasowo wyłączono jeden pas, a ruch przebiegał normalnie. Związek między oboma alarmami nie został potwierdzony.

Skutki dla innych lotów

  • Lot z Edynburga został skierowany do Poznania-Ławicy i dotarł do Modlina o 12:49, czyli 79 minut później niż w rozkładzie.
  • Odlot do Teneryfy ruszył o 12:37 zamiast 11:45, z opóźnieniem 52 minut.

Porównanie jest wymowne: ten sam typ zdarzenia oznaczał na jednym lotnisku niemal brak zakłóceń, a na drugim zatrzymanie wszystkich operacji. Modlin ma tylko jeden pas startowy, więc zamknięcie oznacza zatrzymanie wszystkich operacji. To nie pierwszy alarm w Modlinie w ostatnich dniach: w nocy 30 października z ogólnodostępnej części terminalu ewakuowano około 450 osób z powodu pozostawionego bez opieki bagażu, a alarm odwołano po około 40 minutach.

Co przysługuje pasażerom

Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 261/2004 pasażerowie opóźnionych lub odwołanych lotów mogą skorzystać z prawa do opieki (posiłki, w razie potrzeby nocleg i transport) po przekroczeniu progów czasowych, niezależnie od przyczyny zakłóceń. Odszkodowanie zwykle nie przysługuje, jeśli przewoźnik wykaże nadzwyczajne okoliczności, a zagrożenie bezpieczeństwa może się do nich zaliczać, choć ocena zależy od konkretnej sprawy. Szerzej o zasadach pisaliśmy w tekście o ewakuacji na Lotnisku Chopina oraz w poradniku o odwołanym locie. Treść rozporządzenia jest dostępna w EUR-Lex.

Alarmy w tych dniach dotknęły też loty innych przewoźników w Europie, m.in. rejs Wizz Air z Londynu do Sofii przekierowany 2 listopada do Budapesztu. Żadnych ustaleń co do sprawców ani powiązań między zdarzeniami nie podano. Do 5 listopada fala objęła blisko 30 lotów; jak wygląda jej skala i co przysługuje po lądowaniu na innym lotnisku, opisano w tekście o serii fałszywych alarmów bombowych w Europie.

Źródła: TransInfo, TVN24, rozporządzenie (WE) nr 261/2004.

Dodaj komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *