Zweryfikowano: 24 października 2026
4 min czytania
Na Lotnisku Chopina w Warszawie działa już osiem nowych skanerów tomograficznych, przy których płyny można wnosić w pojemnikach do dwóch litrów, a elektroniki nie trzeba wyjmować z bagażu podręcznego. Nowe zasady obowiązują jednak wyłącznie w strefach A i B. Przy pozostałych stanowiskach kontroli wciąż działa limit 100 ml, a urządzenia mają tam stanąć do końca 2026 r. — zapowiedział 9 października prezes Polskich Portów Lotniczych Łukasz Chaberski w wywiadzie dla branżowego portalu lotniczego.
Aktualizacja 24.10.2026: nowe skanery mają być gotowe już w listopadzie
Polskie Porty Lotnicze przyspieszają wymianę skanerów na Lotnisku Chopina. Rzecznik PPL Piotr Rudzki zapowiedział 23 października, cytowany przez natemat.pl, że jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, nowe skanery CT mają działać na całym lotnisku w listopadzie. To około 3–4 tygodnie przed pierwotnym terminem zakończenia projektu, wyznaczonym na 20 grudnia 2026 r.
Przyspieszenie wynika z wydajności samych urządzeń. Nowe skanery skracają kontrolę mniej więcej o jedną trzecią, więc lotnisko może jednocześnie wyłączyć więcej starych stanowisk bez paraliżu kolejek. Dwa etapy prac połączono: zamiast dwóch linii kontroli naraz modernizowane mają być cztery. Według stanu z początku października do zamontowania w strefach C, D i E pozostawało siedem urządzeń.
To zapowiedź zakończenia montażu, a nie data zniesienia limitu. PPL nie podało dnia, od którego w strefach C, D i E przestanie obowiązywać limit 100 ml. Do tego czasu przy pakowaniu warto trzymać się dotychczasowych zasad i przed wyjazdem sprawdzić komunikaty lotniska.
Osiem linii z nowymi zasadami, siedem ze starymi
Pierwsze dwa skanery uruchomiono 8 lipca 2026 r. i początkowo obsługiwały tylko pasażerów Fast Track. W komunikacie PPL z 14 września prezes spółki potwierdził, że w strefie AB działa już osiem z piętnastu planowanych urządzeń. Pozostałe siedem ma trafić do stref C, D i E do końca roku, a od początku 2027 r. nowy typ skanerów ma obsługiwać cały terminal.
Do tego czasu w strefach C, D i E obowiązuje dotychczasowa zasada, którą lotnisko przypomniało w komunikacie z 6 maja 2026 r.: płyny w pojemnikach do 100 ml, zapakowane w jeden przezroczysty, zamykany worek o pojemności do 1 litra, prezentowany do kontroli osobno.
| Strefa kontroli | Stan na 13 października 2026 | Limit płynów |
|---|---|---|
| A i B | osiem nowych skanerów już działa | do 2 litrów, elektronika może zostać w bagażu |
| C, D i E | wymiana urządzeń zapowiedziana na listopad 2026 r. (wcześniej: do 20 grudnia) | 100 ml, worek do 1 litra |
Dlaczego to ma znaczenie przy pakowaniu
Pasażer nie wybiera strefy kontroli ani kolejki — ruch kieruje obsługa lotniska, a przypisanie do strefy wynika z tego, z której części terminala odlatuje dany rejs. Butelka wody czy kosmetyk powyżej 100 ml, spakowany w przekonaniu, że „na Chopina już można”, zostanie więc odebrany, jeśli odprawa prowadzi do strefy, w której starych skanerów jeszcze nie wymieniono.
Co jeszcze zmienia się do końca roku
Równolegle PPL zapowiada montaż 10 stanowisk Self Bag-Drop do samodzielnego nadawania bagażu rejestrowanego oraz wymianę bramek Pax Check na wejściu do strefy zastrzeżonej. Tempo prac Chaberski tłumaczy obciążeniem portu — rekordowy dzień to blisko 97 tys. obsłużonych pasażerów. Sama wymiana urządzeń nie oznacza jednak krótszych kolejek już teraz: lotnisko w majowym komunikacie samo ostrzegało o możliwych utrudnieniach w czasie modernizacji, bo na czas wymiany część stanowisk kontroli jest wyłączana.
Warszawa nie jest pierwsza ani jedyna, która robi to etapami
Chopina nie jest pierwszym polskim lotniskiem, które odeszło od limitu 100 ml. Kraków Airport zniósł go 3 września 2025 r., Poznań-Ławica 9 września 2025 r., a 16 czerwca 2026 r. dołączył Rzeszów-Jasionka — wszystkie trzy od razu w całym punkcie kontroli. Warszawa i Gdańsk wybrały inną drogę: wymieniają urządzenia stopniowo. W Gdańsku działają dotąd dwa nowe skanery, kolejne mają dochodzić w następnych latach.
Etapowanie ma sens operacyjny, bo pozwala nie zamykać kontroli bezpieczeństwa na dużym lotnisku naraz. Ma jednak skutek uboczny, który ponosi pasażer: przez wiele miesięcy w jednym terminalu obowiązują równolegle dwa różne reżimy kontroli, a z samego biletu nie wynika, do którego z nich trafi konkretny lot.
Szerzej o tym, jak wygląda przejście przez punkt kontroli, piszemy w poradniku kontrola bezpieczeństwa na lotnisku krok po kroku. O innych inwestycjach na warszawskim lotnisku — w tekście o nowej płycie postojowej za 194 mln zł, a o granicach przepustowości terminala w analizie wycofania Ryanaira z tras na Majorkę.






