Zweryfikowano: 28 września 2026
3 min czytania
LOT przyspieszył start bezpośrednich lotów z Warszawy do Bangkoku o 19 dni. Pierwszy rejs wystartuje 7 października 2026 roku, a nie – jak zapowiadano wcześniej – 26 października. Bilety są już w sprzedaży.
W lotnictwie nowe kierunki znacznie częściej startują z poślizgiem niż przed czasem, więc przesunięcie inauguracji do przodu jest sytuacją nietypową. Rzecznik prasowy PLL LOT Krzysztof Moczulski tłumaczył ją sprzedażą biletów na tyle dobrą, że przewoźnik dostrzegł potencjał we wcześniejszym uruchomieniu trasy.
Dlaczego akurat teraz
Na decyzję nakłada się szerszy kontekst. Niestabilność na Bliskim Wschodzie od miesięcy ogranicza rolę portów przesiadkowych w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, przez które dotąd leciała duża część ruchu z Polski do Azji Południowo-Wschodniej. Bezpośredni rejs omija ten problem w całości: nie ma przesiadki, więc nie ma też ryzyka, że zakłócenia w porcie tranzytowym rozsypią cały plan podróży.
Trasę obsłuży Boeing 787 Dreamliner. Lot z Warszawy do Bangkoku ma trwać około 10 godzin 20 minut, a powrót – ze względu na wiatry na tej wysokości – około 11 godzin 55 minut. Każde połączenie z przesiadką dokłada do tego czas postoju w porcie tranzytowym i drugi odcinek lotu.
Najpierw trzy razy w tygodniu, od 26 października pięć
Rozkład będzie się zmieniał. W okresie od 7 do 25 października rejsy zaplanowano trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i soboty z Warszawy. Dopiero wraz z początkiem sezonu zimowego, 26 października, siatka rośnie do pięciu rotacji tygodniowo. To wciąż nie są loty codzienne, co ma znaczenie przy układaniu dat urlopu, bo przy pięciu rejsach w tygodniu pobyt zaokrągla się zwykle do pełnego tygodnia albo jego wielokrotności.
Powrót po ponad ćwierćwieczu
To nie jest debiut, lecz powrót. LOT obsługiwał regularną trasę do Bangkoku w latach 1978–2000 i zawiesił ją ze względu na nierentowność – ruch przejmowali wtedy przewoźnicy skandynawscy i niemieccy, oferujący wygodne przesiadki. Nowe połączenie ma być całoroczne. To kolejna nowość w siatce przewoźnika po zimowym połączeniu z Warszawy do Turynu.
Bezpośrednio nie znaczy automatycznie taniej
Krótsza podróż i niższa cena to dwie różne rzeczy. Linie oferujące połączenia z przesiadką konkurują przede wszystkim ceną i w okresach promocyjnych potrafią zejść poniżej stawek za rejs bezpośredni. Drugi haczyk dotyczy pasażerów spoza Mazowsza: trasa startuje wyłącznie z Lotniska Chopina, więc do rachunku trzeba doliczyć dojazd lub lot krajowy do Warszawy, a przy porannym odlocie także ewentualny nocleg. Dla mieszkańca Krakowa czy Gdańska bilans czasu i kosztów wygląda więc inaczej niż dla warszawiaka.
Warto też pamiętać, skąd bierze się miejsce na nowe trasy dalekiego zasięgu. W zimowym rozkładzie LOT-u ubywa rejsów na części tras europejskich, a flota przesuwa się w stronę połączeń długodystansowych.
Co warto wiedzieć przed rezerwacją
- Start trasy: 7 października 2026, bilety już w sprzedaży.
- Rozkład: trzy rejsy tygodniowo do 25 października, od 26 października pięć rotacji w tygodniu.
- Samolot: Boeing 787 Dreamliner, trzy klasy podróży – ekonomiczna, ekonomiczna premium i biznes.
- Czas lotu: ok. 10 godz. 20 min z Warszawy, ok. 11 godz. 55 min w drodze powrotnej.
Kierunek nie jest przypadkowy. Według danych Tajskiej Organizacji Turystycznej Tajlandię odwiedziło w 2024 roku około 180 tysięcy Polaków, o 49 proc. więcej niż rok wcześniej, a od stycznia do września 2025 roku blisko 143 tysiące. Bangkok nie kończy zresztą azjatyckich planów przewoźnika: LOT zapowiedział już bezpośrednie połączenie z Warszawy do Hanoi, które ma ruszyć 31 marca 2027 roku, również Dreamlinerem i trzy razy w tygodniu.
Źródła: lot.com, biuro prasowe PLL LOT, forsal.pl, AeroTime, dane Tajskiej Organizacji Turystycznej (TAT).






