Zweryfikowano: 27 września 2026
5 min czytania
Strajk we Francji obejmie transport lotniczy przez pięć dni – od soboty 17 do środy 21 października. Wspólne wypowiedzenie złożyło pięć związków zawodowych pilotów i personelu pokładowego, a o jego zasięgu decyduje nie kierunek lotu, tylko prawo pracy, któremu podlega załoga. Z polskich lotnisk realnie dotyczy to Air France i Transavii France. Rejsy Ryanaira, Wizz Air i LOT-u do Francji pozostają poza tym sporem.
To na razie wypowiedzenie strajku, a nie potwierdzona lista odwołań. Żaden przewoźnik nie ogłosił jeszcze skróconego rozkładu, a skala zakłóceń zależy od tego, ilu członków załóg faktycznie przystąpi do akcji. Związki deklarują gotowość do rozmów z rządem, więc protest może zostać zawieszony – podobnie jak stało się z wrześniowym strajkiem kontrolerów w Charleroi.
Kogo obejmuje strajk
Wypowiedzenie złożyły UNSA PNC, SNPNC-FO, SNGAF, SNPL i UNAC, czyli międzyzwiązkowe porozumienie personelu latającego. Powodem jest reforma zasad łączenia pracy z emeryturą, we Francji znana jako cumul emploi-retraite, która ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Załogi argumentują, że uderzy ona w ich branżowy fundusz emerytalny CRPN i nie uwzględnia limitów wieku obowiązujących w zawodach lotniczych.
Akcja obejmuje personel latający firm działających na francuskim prawie pracy. To Air France, Transavia France, Corsair, Air Caraïbes i French bee, a także francuskie bazy przewoźników zagranicznych, w tym easyJet. Kontrolerzy ruchu lotniczego nie są stroną tego sporu i to ma dla pasażerów praktyczne znaczenie: przestrzeń powietrzna nad Francją nie jest objęta protestem, więc przeloty tranzytowe nie są zagrożone tak jak przy strajkach służb kontroli ruchu.
| Przewoźnik | Objęty wypowiedzeniem strajku 17–21 października |
|---|---|
| Air France | Tak |
| Transavia France | Tak |
| Corsair, Air Caraïbes, French bee | Tak |
| easyJet – załogi z baz we Francji | Tak |
| Ryanair | Nie |
| Wizz Air | Nie |
| LOT | Nie |
Które loty z Polski są zagrożone
Bezpośrednich połączeń obsługiwanych przez francuskich przewoźników jest z Polski niewiele i to one są w oknie 17–21 października najbardziej narażone. Air France lata z Warszawy na paryskie lotnisko Charles de Gaulle, a Transavia France łączy Paryż-Orly z Krakowem przez cały rok oraz z Wrocławiem – ta trasa ruszyła 16 kwietnia 2026 r. i jest obsługiwana w czwartki i niedziele.
Pozostałe rejsy między Polską a Francją wykonują załogi spoza francuskiego systemu prawa pracy. LOT obsługuje Warszawę i Paryż CDG, Wizz Air lata z Warszawy na Paryż-Orly, do Nicei i Lyonu, a Ryanair utrzymuje kilka tras z polskich lotnisk do Francji. Te połączenia nie są objęte zapowiedzią, choć przy dużej skali odwołań w paryskich portach trzeba liczyć się z zatłoczonymi terminalami i dłuższymi kolejkami.
Odszkodowanie: inne zasady niż przy strajku kontrolerów
Tu przebiega najważniejsza różnica wobec wrześniowych protestów w Europie. Strajk kontrolerów – jak włoski 30 września czy belgijski w Charleroi – jest traktowany jako okoliczność nadzwyczajna, więc odszkodowanie nie przysługuje. Strajk własnego personelu przewoźnika, zorganizowany przez związek zawodowy, nadzwyczajną okolicznością nie jest. Tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE 23 marca 2021 r. w sprawie C-28/20 (Airhelp przeciwko SAS).
W praktyce oznacza to 250–600 euro w zależności od długości trasy, o ile przewoźnik poinformuje o odwołaniu później niż 14 dni przed odlotem i nie zaproponuje przelotu w zbliżonych godzinach. Szczegóły opisują poradniki o prawach pasażera przy odwołanym locie oraz o odszkodowaniu za opóźniony lot.
Jest jednak zastrzeżenie, o którym warto pamiętać przed złożeniem reklamacji. Wyrok TSUE dotyczył strajku o warunki zatrudnienia w samej linii lotniczej, a październikowy protest jest wymierzony w reformę rządową. Przewoźnicy mogą próbować argumentować, że taki spór jest poza ich kontrolą, więc części roszczeń trzeba będzie prawdopodobnie dochodzić dłuższą drogą. Niezależnie od tego sporu obowiązuje prawo do opieki na lotnisku, do zmiany rezerwacji albo do zwrotu ceny biletu.
Co zrobić przed 17 października
Francuskie przepisy dają w tej sytuacji nietypową przewidywalność. Ustawa z 19 marca 2012 r., znana jako loi Diard, wymaga, by każdy członek załogi zgłosił zamiar przystąpienia do strajku najpóźniej 48 godzin wcześniej, a przewoźnik miał obowiązek poinformować pasażera o zakłóceniu najpóźniej 24 godziny przed jego początkiem. Realny obraz odwołań powinien więc być znany około 15 października, a najpóźniej dobę przed konkretnym rejsem.
Do tego czasu rozsądniej jest nie kupować na własną rękę biletu zastępczego. Przy odwołaniu przewoźnik ma obowiązek zaproponować przelot w najbliższym możliwym terminie albo zwrot pieniędzy, a bilet kupiony na zapas nie podlega refundacji. Pasażerowie z przesiadką w Paryżu na dalszą trasę powinni sprawdzić, czy da się przenieść wylot na dzień przed 17 października albo po 21.
Warto też sprawdzić warunki bezpłatnego odwołania noclegu w miejscu docelowym. Rozporządzenie 261/2004 pokrywa opiekę na lotnisku i odszkodowanie, ale nie zwraca kosztów niewykorzystanego hotelu ani biletów na wydarzenia.
Francuski protest nie jest jedyną akcją zapowiedzianą na połowę października. Dzień wcześniej, 16 października, pracę przerywa obsługa naziemna i kontrola lotów na lotnisku Leeds Bradford, dokąd Ryanair lata z pięciu polskich portów.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przy strajku kontrolerów ruchu lotniczego: ten dotyka wszystkich przewoźników przelatujących nad Francją, a francuskie przepisy nie chronią przelotów, więc odwołany może zostać nawet rejs, który francuskich lotnisk w ogóle nie dotyka.
Źródła: wspólne wypowiedzenie strajku międzyzwiązkowego personelu latającego (UNSA PNC, SNPNC-FO, SNGAF, SNPL, UNAC), air-journal.fr, The Local France, wyrok TSUE w sprawie C-28/20, ustawa nr 2012-375 z 19 marca 2012 r. Stan na 27 września 2026 r.






